projekt koła miłośników
ziemi bukowińskiej w berdiańsku na ukrainie południowo - wschodniej
pod patronatem towarzystwa

XXI MFF „Bukowińskie Spotkania” u źródeł

Tak naprawdę już 1 sierpnia 1999 roku Międzynarodowy Festiwal Folklorystyczny „Bukowińskie Spotkania” zatoczył koło i od tego momentu, co roku odbywa się także w sercu Bukowiny.

W dniach 2-3 października 2010 roku w Czerniowcach miała miejsce kolejna edycja, kończąca tegoroczny XXI Międzynarodowy Festiwal Folklorystyczny „Bukowińskie Spotkania”. Udział w tym przedsięwzięciu wzięły między innymi zespoły ukraińskie z Czerniowiec: „Barwystyj rozmaj”, „Bukowina”, Bukowińskie kolory”, „Bukowiński wizerunek”, „Hołos”, „Dżereło”, „Kwiaty Bukowiny”, „Perłyna”, „Płaj”, „Junist’”. Dużą aktywność wykazały także zespoły obwodu czerniowieckiego – nie tylko ukraińskie, ale także rumuńskie, polskie. Często skład takich zespołów jest mieszany: rumuńsko – ukraiński, rumuńsko – polski, polsko – ukraiński, choć tej rodzinnej różnorodności zapewne jest więcej. Zresztą widoczna ona jest na każdym kroku – także w bogactwie kostiumów grup prezentujących lokalne tradycje bukowińskie. Wśród nich należy wymienić: „Izworasz” z Głębokiej, „Czeremszynę” z Waszkowiec, „Rodynę” z Rewna, „Czerwoną Kalinę” z Czuńkowa. Przy okazji: warto zwrócić uwagę na liczbę zespołów, które powstały w trakcie ostatnich dwudziestu lat, czyli od momentu kiedy ruszyły „Bukowińskie Spotkania”, wymienię chociażby „Oberih” z Zastawnej. W tym wielokulturowym przedsięwzięciu uczestniczyły także: żydowski „Czernowitz”, polonijna „Dolinianka” ze Starej Huty, rumuński „Mergeritar” z Mahaly. Celowo nie wymieniam tu jednak wszystkich zespołów, które brały udział w ostatniej ukraińskiej edycji „Bukowińskich Spotkań”.

Moją szczególną uwagę, już dawno, zwróciły nazwy takich zespołów, jak: „Dżereło”, Czerniowce, „Izworasz” – o takiej nazwie są dwa zespoły na Bukowinie Północnej, w Głębokiej i Kostyczan. Dżereło, z ukraińskiego języka джерело to źródło. W języku rumuńskim izvór to także oznacza ‘źródło’, wyraz ten pochodzi z prasłowiańskiego *iż-vorъ, a to ma powiązania z *vъrĕti co oznacza ‘kipieć, wirować; bić – o źródle’. W języku ukraińskim także występuje ізвір, w ukraińskim bukowińskim ізвори w znaczeniu ‘nierówne pola, jar’, w huculskim natomiast izwir oznacza ‘głęboki jar, potok’. Izworasz z kolei jest źródełkiem tradycji bukowińskich swoich wsi, swoich przodków, źródłem bukowińskości. Zespoły „Dżereło” i „Izworasz” znane są nie tylko widzom części ukraińskiej; podbili także serca widzom w Jastrowiu i Pile, w Bonyhád i Turczańskich Teplicach, a także w Campulung Moldowenesc. „Dżereło” brało także udział w 2003 roku podczas niemieckiej edycji, w Monachium i Augsburgu.

Do nazwy samej krainy nawołują nazwy takich zespołów jak: „Bukowina”, „Bukowińskie kolory”, „Bukowiński wizerunek”, „Bukowińcy”, „Dor Bukowinian”, „Kwiaty Bukowiny”. W wypadku nazwy Bukowina motywacja nazwotwórcza polegała na wybraniu charakterystycznego elementu i skojarzeniu go z odpowiednim słowem, w tym przypadku z nazwą drzewa buk. Wyraz ten jest w języku polskim od XIV wieku i stanowi prasłowiańskie zapożyczenie z germańskiego. Bukowina jest zatem nazwą o charakterze topograficznym, związaną z gatunkiem drzewa bukowego, pokrywającego dużą połać tego terenu.

Od prasłowiańskiego *buk- z przyrostkiem –ov-ina powstał rzeczownik bukowina co oznacza ‘las bukowy’ i w tym znaczeniu można go znaleźć w dokumentach jeszcze średniowiecznych jako nazwę oznaczającą lasy bukowe w różnych regionach i okręgach Mołdawii, Oltenii, Banatu i Wołoszczyzny, na całym obszarze byłej Dacji. Poszukując nazwy dla zespołu niejednokrotnie ich nadawcy wybierają taką nazwę, aby kojarzyła się z regionem ich zamieszkania, dodając rzeczowniki: kolory, wizerunek czy kwiaty. Dla czytelnika znającego krajobraz bukowiński ma to ogromne znaczenie. W wyobraźni powstają barwne obrazy, malowane w odpowiednim dla każdej z tych nazw kształcie.

Na liście pojawiają się także nazwy zespołów wskazujące na miejsce zamieszkania ich uczestników, na miejsce działania, na ich wyjątkowość, np.: „Horosziwczanka”, „Plajul Hercei”, „Jużyneckie Mołodyczki”. „Czernowitz” nawołuje do miejsca działania zespołu, a „Echo Prutu” nawiązuje do rzeki Prut. Każdy z zespołów reprezentujący czar bukowińskich pieśni i tańców jest wyjątkowy. Wyjątek ten można dostrzec w doborze kostiumów, oryginalnie wykonywanych – zdawałoby się zapomnianych już – pieśniach, a zdobyte przez uczestników zespołu słowa i muzyka powracają nie tylko na scenę, ale także do życia codziennego. Nie mam wątpliwości: niezliczona liczba piosenek została odtworzona przez uczestników różnych bukowińskich zespołów. Niektóre zespoły są profesjonalne, zawodowe, niektóre z nich są amatorskie. Wartość sceniczną stanowią i jedni i drudzy.

Ukraińska część XXI Międzynarodowego Festiwalu Folklorystycznego „Bukowińskie Spotkania” rozpoczęła się uroczystym korowodem wszystkich zespołów. Już tradycją stało się w Czerniowcach, że w korowodzie maszerują także przedstawiciele wszystkich środowisk akademickich, szkół zawodowych, koledżów i organizacji państwowych. Festiwal uroczyście otwarto 2 października 2010 roku z okazji Dni Miasta Czerniowce. W trakcie tego święta w Czerniowcach odbywają się także inne przedsięwzięcia kulturalne, jednak „Bukowińskie Spotkania” zaliczyłabym do największych i najważniejszych imprez w mieście. Dzięki festiwalowi miasto robi się wielobarwne, wielojęzyczne i nadzwyczaj wesołe. Na głównych ulicach usłyszeć można melodie różnych zespołów. Na ulicy Kobylańskiej, dawniej Pańskiej, przed Domem Polskim swoje umiejętności sceniczne reprezentowały zespoły: „Jutrzenka” z Bolesławca – Polska, „Echo Prutu” z Czerniowiec, „Kwiaty Bukowiny” z Czerniowiec, „Bukowińskie kolory” i „Dolinianka”. Tu zebrała się społeczność polska z całego obwodu, aby wspólnie śpiewać, tańczyć i cieszyć się ze spotkania. Nieco dalej, przed Domem Niemieckim, zaprezentowała się orkiestra muzyki żydowskiej „Chesed Szuszana”, tuż za rogiem grały, tańczyły i śpiewały zespoły ze Słowacji: „Slnovrat” i „Lúčik”. W pobliżu restauracji „Czerniowczanka” do zabawy zapraszały rytmy muzyki rumuńskiej zespołów „Piatra Şoimului” i „Trandafirul”. Nie zabrakło także akcentu Seklerów bukowińskich w reprezentacji zespołu „Garai Székelykör Egyesület”.

Czerniowce w tym dniu stały się niepowtarzalnym miejscem śpiewu i tańca. Przeplatały się różne układy choreograficzne, mieszały dźwięki muzyki i śpiewy, czy tylko nucone pieśni różnych narodowości i kultur tego wieloetnicznego miasta. Miasto odżyło! Do późnych godzin wieczornych tętniły życiem ulice przepełnione gośćmi i mieszkańcami miasta. Bez względu na pogodę – było ciepło i radośnie. Dzień festiwalowych gości zakończył się wieczorem integracyjnym w restauracji hotelu „Czeremosz”. Tutaj rytmy taneczne węgierskie i słowackie stały się jeszcze bardziej ożywione, właśnie tutaj odbyły się spotkania starych, dobrych i nowych znajomych. Panowała radosna atmosfera, ale pojawił się też niepokój: czy za rok spotkamy się, czy zatańczymy, czy zaśpiewamy? Czy znów, tradycyjnie odbędzie się tak oczekiwany festiwal „Bukowińskie Spotkania”? Pytano po ukraińsku, po polsku, słowacku, węgiersku, rumuńsku… a także po angielsku.

Z miłości do ludzi i festiwalu zawitał do Czerniowiec na „Bukowińskie Spotkania” Bukowińczyk Michał Jaros z synem Adamem, mieszkający obecnie w Duluth, w stanie Minnesota. Odwiedził krewnych w miejscowości Celinować w Bośni (mieszkają tam Bukowińczycy), spotkał się ze znajomymi i krewnymi w Pojanie Mikuli na Bukowinie Południowej, skąd właśnie wywodzą się jego korzenie, aby zdążyć na ostatnią edycję festiwalową do Czerniowiec.

Na widowni nie zabrakło także osób zajmujących się problematyką bukowińską, między innymi z zachwytem przeglądał się występom wybitny etnograf bukowiński, autor kilkutomowej „Etnografii Bukowiny” prof. Georgij Kożolanko, wśród Polaków bukowińskich oklaskiwał występy doc. dr Władysław Strutyński i inni.

Festiwalowa atmosfera przeniosła się także do rejonów obwodu czerniowieckiego. 3 października 2010 r. zespoły „Dunawiec” i „Jutrzenka” z Polski wystąpiły w Storożyńcu wraz z miejscowymi zespołami na święcie urodzaju, a następnie przeniosły się do Dolnych Piotrowiec, gdzie do późnych godzin nocnych gościły u Polaków. Występy odbyły się w miejscowym domu kultury, a uroczyste spotkanie w szkole, gdzie wykładany jest język polski. Zespół „Piatra Şoimului” gościnnie przebywał w Czuńkowie, gdzie wraz z „Czerwoną Kaliną” wymieniali się doświadczeniami śpiewu i tańca, zespół „Trandafirul” gościł u swoich w Hercy, w której istnieje rumuński zespół „Plajul Hercei”. W Nowoselicy reprezentowali się Seklerzy bukowińcy – „Garai Székelykör Egyesület”, a warsztaty tańca i przedstawień scenicznych ukraińsko-słowackich obyły się w Waszkowcach, dokąd zespoły „Slnovrat”, i „Lúčik” zaprosił zespół „Czeremszyna”.

„Bukowińskie Spotkania” w swej niepowtarzalnej historii uzyskały wyjątkowe miejsce wśród międzynarodowych festiwali folklorystycznych w Europie. Międzynarodowy Festiwal Folklorystyczny „Bukowińskie Spotkania” tak naprawdę stał się największym międzynarodowym przedsięwzięciem, który odbywa się w ciągu roku w pięciu państwach, prezentując folklor jednego regionu.

Osobiście dla mnie ogromne znaczenie ma to, że festiwal o tak obszernym zasięgu i znaczeniu odbywa się w Czerniowcach. Warto zauważyć, że nie przez przypadek impreza ta na stałe wpisała się w kalendarz corocznych przedsięwzięć organizowanych w czasie Dni Miasta. Pomimo, że urodziłam się i dorastałam w Związku Radzieckim, to zamiłowanie do życia w atmosferze historycznej Bukowiny wszczepiano mi od dzieciństwa. Wartości rodzinne, wartości, które nikt nie kupi, nie załatwi za żadne skarby, to są wartości noszone w sercu. Za pielęgnowanie kraju lat dziecinnych dziękuje wszystkim uczestnikom, artystom tańczącym i śpiewającym podczas XXI Międzynarodowego Festiwalu Folklorystycznego „Bukowińskie Spotkania”.

Do zobaczenia za rok!!!

До побачення за рік!!!

Dr Helena Krasowska
Instytut Slawistyki PAN