projekt koła miłośników
ziemi bukowińskiej w berdiańsku na ukrainie południowo - wschodniej
pod patronatem towarzystwa

Bukowina Wieloetniczna jest projektem koła miłośników ziemi bukowińskiej w Berdiańsku na Ukrainie południowo - wschodniej prowadzona pod patronatem polskiego kulturalno-oświatowego towarzystwa „odrodzenie”

Obecnie na tle globalizacji i procesów integracyjnych coraz większe znaczenie ma przywiązanie do konkretnych terytoriów, a nawet ich obrazów, nacechowanych uczuciowością i wrażeniami, będących swoistym nośnikiem pewnych wartości i sensów, mamy na myśli tak zwane małe czy prywatne ojczyzny. Te większe, ojczyzny ideologiczne, w społeczeństwie postkolonialnym wręcz totalitarnym często stają się pojęciem abstrakcyjnym.

Doświadczenia historyczne mocno tkwią w świadomości wielu pokoleń i w ten czy inny sposób przekazywane są młodej generacji. Fakt utraty swojej ojczyzny, w szerszym znaczeniu tego pojęcia, wywołuje potrzebę identyfikacji z pewną wspólnotą, chociażby lokalną czy regionalną. Tendencja ta szczególnie uwidacznia się dziś na Ukrainie zadnieprzańskiej po rozpadzie Związku Radzieckiego. Większość mieszkańców tej części Ukrainy jest produktem tak zwanego tygla kulturowego, to znaczy terytorium o charakterystycznych intensywnych procesach adaptacji i integracji kulturowej, tak rzec amalgamacji, w większym stopniu asymilacji i akulturacji narodów, gdzie penetracja kulturowa i interferencja językowa, ze względu na otwartość nieukształtowanego systemu kulturowego, przyspieszają procesy tworzenia własnej specyficznej subkultury regionu. Zaznaczmy, że w warunkach gotującego się tygla kulturowego powstaje jakościowo nowy stop – sami swoi.

W krótkim czasie wytworzył się tu pewien typ społeczności i jej kultury. Przyspieszone procesy wzajemnego przenikania, nakładania się lub różnych form zderzenia kulturowego, tym bardziej w nieco sztucznych warunkach geopolitycznych, miały wpływ na kształtowanie określonego typu człowieka z właściwą mu świadomością.

Strona internetowa „Bukowina wieloetniczna” jest projektem Koła Miłośników Ziemi Bukowińskiej w Berdiańsku na Ukrainie i jest prowadzona pod patronatem Polskiego Kulturalno-Oświatowego Towarzystwa „Odrodzenie”. Celem projektu jest pokazanie Bukowiny jako mozaiki etnicznej i religijnej, która w wieku XIX przekształciła się w niepowtarzalną wspólnotę wieloetniczną, zwaną „Szwajcarią Wschodu” lub „Europą w miniaturze”.

Mechanizmy bukowińskiego fenomenu kulturowego: historia i współczesność

Bukowina zachwyca i budzi wyobraźnię swoimi krajobrazami przyrodniczymi. Nie mniej jednak godzien jest podziwu krajobraz kulturowy tych ziem. Jest to bowiem, jak zaznacza Z. Kowalski, dyrektor Międzynarodowego Festiwalu „Bukowińskie Spotkania”, wielonarodowościowy region między Karpatami i środkowym Dniestrem. Historyczna kraina, w której przez pokolenia żyła harmonijnie wielonarodowa społeczność, w skład której, obok Rumunów i Ukraińców wchodzili Żydzi, Niemcy, Polacy, Węgrzy, Rosjanie, Ormianie, Słowacy i Romowie. Ta bogata mozaika etniczna i religijna przekształciła się w XIX wieku w niepowtarzalną wspólnotę wieloetniczną, zwaną „Szwajcarią Wschodu” lub „Europą w miniaturze”. W swej różnorodności dającą możliwość zachowania własnej tożsamości narodowej, wymagająca i ucząca wzajemnego zrozumienia i poszanowania wartości ważnych dla sąsiadów. Warto dodać, iż Bukowina jest nie tyle regionem współistnienia kultur, ile terytorium współdziałania i penetracji różnorodnych wyznań, języków i tradycji.

Mówiąc szczerze, liczne badania, poświęcone fenomenowi rozpatrywanego regionu, nie dają wyczerpującej odpowiedzi czym właściwie jest Bukowina. Analizując tę karpacką krainę nie wynika żadnych uwag, dotyczących terytorium, natomiast warto uwzględniać kryteria czasowe, ponieważ chronotopiczność jest ważnym aspektem badawczym, który daje możliwość rozpatrywać Bukowinę, nawet pod względem kulturowym, jako zjawisko dynamiczne, trwające w czasie i podatne na zmiany historyczno-polityczne.

Słusznym będzie wyodrębnienie czterech okresów rozwoju i trwania Bukowiny: 1. 1775–1919 – Bukowina jako jednostka polityczno-administracyjna w ramach Monarchii Austriackiej. 2. 1919–1940 ─ okres międzywojenny – Bukowina w składzie Rumunii. 3. 1940–1991 – Bukowina podzielona pomiędzy Rumunią a Związkiem Radzieckim. 4. Po 1991 – Bukowina północna w składzie niepodległej Ukrainy. Każdy z tych okresów wyznacza przynależność regionu, lub jego części, do pewnego systemu społecznego, który rozumiemy, jako układ międzyludzkich zależności, dystansów, hierarchii, działań w zorganizowanej i nie zorganizowanej formie, wyznaczany w dużej mierze przez państwo . Z kolei, system kulturowy, będąc wtórnym w stosunku do systemu społecznego, jest ściśle współzależny od niego . Z tym również się wiąże pojęcie ‘centrum’ czy to kulturowego, czy też społecznego. Dlatego kulturowy obraz ziemi bukowińskiej nie jest statyczny.

W pierwszy i drugim z wymienionych okresów Bukowina funkcjonowała jako integralna część jednego organizmu państwowego, z centrum w Wiedniu, a następnie w Bukareszcie. Co prawda, będąc w składzie Austro-Węgier, żadna z reprezentowanych tu narodowości nie była, jak to określa ukraiński dziennikarz i badacz mniejszości narodowych gruzińskiego pochodzenia Wachtang Kipiani, „narodem tytułowym”, reprezentującym naród dominujący w państwie. Prawdopodobnie właśnie wtedy na podstawie poszczególnych kultur powstał regionalny uniwersalny „bukowiński” system międzyosobowej i międzykulturowej komunikacji.

Brak występowania określonej granicy demarkacyjnej w sposób naturalny przyczynił się do wielojęzyczności i heterogeniczności kulturowej. Mozaika czy sąsiedztwo różnorakich kultur doprowadziła do powstania specyficznego typu pogranicza, które trudno sprecyzować często przez brak pokrewieństwa językowo-etnicznego, które przeszkadza powstaniu tak zwanego pogranicza przejściowego, chociaż też nie możemy mówić o pograniczu stykowym. Wymaga to dokładnej analizy kontaktów pomiędzy szczególnymi narodowościami, grupami etnicznymi i kulturami, reprezentowanymi na Bukowinie. W każdym bądź razie na tej ziemie wytworzył się z czasem pewien typ społeczności i jej kultury. Długotrwałe zjawiska i procesy wzajemnego przenikania, nakładania się lub różnych form zderzenia kulturowego miały wpływ na kształtowanie określonego typu człowieka z właściwą mu świadomością , „Homo Bukowinensis”.

Ta złożona mozaika etniczna z trudem poddaje się procesowi asymilacji, częściej niekiedy ulegając wewnętrznej konwergencji kulturowej. Tworzy się wówczas specyficzna subkultura, a nawet własny język, będący konglomeratem języków rodzimych i napływowych, co z czasem mogło stanowić pożywkę do ukształtowania się odrębnej tożsamości narodowej, a w konsekwencji świadomości politycznej i tendencji odśrodkowych, aż po własną państwowość włącznie .

Zaznaczmy, że za czasów Habsburgów Bukowina stała się dynamicznie rozwijającym się regionem, rozwijały się przemysł i miasta, powstawały kurorty i uzdrowiska. Niewątpliwie, urbanizacja przyczyniła się do wytworzenia nowych stosunków międzykulturowych. W warunkach tygla kulturowego kontakty pomiędzy przedstawicielami różnych narodowości są koniecznością, która wyznacza tryb i rytm życia.

Naszym zdaniem, w stosunku do rozwijających się miast czy aglomeracji oraz centrów przemysłowych, powstających w warunkach wielokulturowości, nie da się zastosować pojęcie pogranicze kultur, bowiem jest to prawdziwy tygiel kulturowy, terytorium o charakterystycznych intensywnych procesach adaptacji i integracji kulturowej, swoistej amalgamacji, w większym stopniu asymilacji i akulturacji narodów, gdzie penetracja kulturowa i interferencja językowa, ze względu na otwartość nieukształtowanego systemu kulturowego, przyspieszają procesy tworzenia własnej specyficznej subkultury regionu , w tym przypadku bukowińskiej.

W tych warunkach antynomia centrum – peryferie traci swój relacyjny charakter ze względu na abstrakcyjność mitycznego centrum, dla wielu narodowości znajdującego się daleko za granicami zamieszkałego terytorium. Wielokulturowy tygiel i jego kultura stają się wartością same w sobie, punktem nieodśrodkowym, skupiającym w sobie całą energię. Powstająca subkultura zaczyna mieć swoją własną prehistorię i historię, własnych bohaterów, własne legendy i podania, własne symbole i znaki dostępne tylko wtajemniczonym, a nie zrozumiałe dla „obcych”. Ponadto człowiek pogranicza poddany edukacji międzykulturowej zdoła przekształcić koncepcję swój – obcy na swój – inny, nadając jej neutralnego czy pozytywnego sensu, potraktuje odmienność i inność nie w kategoriach zagrożeń, wrogości czy nienormalności, ale jako interesującego, stymulującego oraz oczarowującego, istotnego w rozumieniu człowieka i świata. Wymieniona antynomia swój – obcy w miastach Bukowiny traci swoje znaczenie, ponieważ w warunkach gotującego się tygla kulturowego powstaje jakościowo nowy spław – sami swoi.

Niestety, pogranicze, tym bardziej tygiel kulturowy, jest miejscem, gdzie zamieszkujące je społeczności są szczególnie narażone na zachwianie lub przerwanie ciągłości ich kultur. W dzieje pogranicza wpisana jest bowiem historyczna możliwość zmiany przynależności państwowej, a społeczną konsekwencją tych zmian są migracje i przesiedlenia .

Dowodem powyższego twierdzenia jest fakt, iż na przełomie XIX i XX wieku zaistniała spora emigracja bukowińska do Stanów Zjednoczonych i do Brazylii. Ciekawe, że Polacy, Niemcy i przedstawiciele innych narodowości, pomimo świadomości przynależności do tej czy owej większej wspólnoty kulturowej, do dzisiaj często określają siebie Bykowińczykami, czym potwierdzają słuszność naszych rozważań o regionalizmie i subkulturze rozpatrywanego terytorium.

Wytworzona w ciągu prawie 150 lat w ramach Austro-Węgier regionalna bukowińska tradycja tolerancji wchodzi w nową fazę rozwoju po pierwszej wojnie światowej. Na mocy traktatu z Saint-Germain-en Laye z 10 września 1919 roku Bukowina stała się integralną częścią Wielkiej Rumunii. Nieco zmienia się bilans kulturowy tego regionu. Teraz Rumuni bukowińscy posiadają dominujące stanowisko w systemie społecznym, wynikiem czego są zmiany relacyjności systemów kulturowych. Podnosi się ranga języka i kultury rumuńskiej.

Nowa granica rumuńsko-sowiecka, powstała w roku 1940 w wyniku paktu Ribbentrop-Mołotow sztucznie dzieli Bukowinę na dwie części, jednak każda z nich zachowuje w pewnej mierze swą specyfikę wewnątrz nowych państwowości totalitarnych.

Należy tu przypomnieć, że w okresie drugiej wojny światowej multietniczny obraz Bukowiny został silnie zniszczony. Przez reżim nazistowski zostali wymordowani Żydzi i Romowie, poddawani byli represjom Polacy, Ukraińcy, Węgrzy, Słowacy, ludność niemiecka była wysiedlana na Śląsk i na ziemie wielkopolskie, do tak zwanego Kraju Warty (niem. Reichsgau Wartheland, Warthegau).

Był to trzeci etap rozwoju Bukowiny, okres konfrontacji tradycji i tożsamości bukowińskiej a realiów historycznych. W Rumunii, nawet Nicolae Ceaşuescu przez lata nie potrafił poddać sobie górali bukowińskich, którzy de facto zachowali sporą autonomię. Mozaika ludów i wytworzona przez lata bukowińska subkultura, inna skala wartości i specyficzna wizja świata mieszkańców regionu utrudniała inwigilację służb specjalnych.

Zaś po stronie północnej pamięć o wielokulturowości i specyfice tych pogranicznych wieloetnicznych ziem pozwoliła przetrwać okres stalinwoskich represji niektórym ostojom mentalności bukowińskiej, która dopiero teraz z trudem się odradza, zwłaszcza w kręgach inteligenckich, jak również w środowiskach wiejskich. Był to bardzo trudny okres dla mieszkańców Bukowiny północnej (sowieckiej). Z jednej strony te ziemie weszły do składu Ukrainy Radzieckiej, z drugiej zaś, prowadzona była polityka wynarodowienia, której głównym celem było szczepienie „wartości budowniczego komunizmu”, inaczej mówiąc kształtowanie „homo soveticus”. W tych okolicznościach czynnikiem decydującym o przetrwaniu i zachowaniu tożsamości narodowej była zwartość grupy, stopień mobilizacji etnicznej, obecność infrastruktury , zachowującej narodową świadomość oraz dystans kulturowy.

Analiza wyników powszechnego spisu ludności na Ukrainie w roku 2001, pozwala stwierdzić, że Polacy wypadają fatalnie w statystyce językowej, która rzuca pewien cień na idylliczny obraz szczególnie mocnego zakorzenienia polskości wśród naszych rodaków na Wschodzie. W czasie ostatniego spisu zaledwie 13% Polaków uznało za ojczysty język polski, podczas gdy rumuński wśród Rumunów – 92% (dane obejmują tereny całej Ukrainy).

Jak świadczą fakty, nieliczne i niezwarte grupy etniczne zostały zasymilowane, przynajmniej w aspekcie językowym, już w następnym pokoleniu, urodzonym w realiach radzieckich. Przykładem może służyć sytuacja w Pance, gdzie obok Ukraińców mieszkają również Polacy i Rumuni. W wymienionej miejscowości zjawisko bilingwizmu prawie nie występuje. Językiem prymarnym jest język dominujących liczebnie Ukraińców. Z kolei, za czasów ZSRR napływowa ludność w Czerniowcach asymilowała się, przyjmując język rosyjski.

Obecnie, w okresie postkomunistycznych transformacji, chociaż ten region zostaje podzielony, sytuacja etniczna po obydwie strony Bukowiny nieco się poprawia. Demokratyczne zasady wielokulturowych państw, jak siebie pozycjonuje Ukraina i Rumunia, dają powód spodziewać się, że mniejszości zamieszkujące Bukowinę będą mieli możliwość wolnego rozwoju i odradzania się, a razem z tym zostanie odtworzona atmosfera dawnej wielokulturowej i tolerancyjnej ziemi mieszańców.

Kwintesencja „bukowińskości” szczególnie uwidacznia się pod czas licznych imprez bukowińskich, organizowanych obecnie w Polsce, Rumunii, na Węgrzech i Ukrainie. Można powiedzieć, że są to „bukowińskie spotkania bez granic”, ponieważ, mimo różnic językowych i kulturowych, uczestnicy festiwali integrują się w jedyną rodzinę bukowińską, którą łączy przynależność do historii, tradycji i kultury małej ojczyzny, którą jest Bukowina oraz, co jest najważniejsze, tolerancja, wyrozumiałość, otwartość na wpływy i chęć poznawania się na wzajem.

Obserwując Międzynarodowe Folklorystyczne Festiwale „Bukowińskie Spotkania”, między innymi w Pile, wydawało nam się, że organizatorzy imprezy, na czele ze wspomnianym już Zbigniewem Kowalskim, pragną odtworzyć klimaty i sytuację kulturową dawnej wielokulturowej Bukowiny. W Spotkaniach uczestniczą zespoły z Polski, Ukrainy, Rumunii, Słowacji, Węgier, Niemiec. Żadna kultura nie dominuje, odwrotnie, współdziałając z innymi stwarza organiczny obraz etniczno-kulturowy regionu.

W pewnym sensie Bukowińskie Spotkania są trenem próby dla wartości każdej z reprezentowanych kultur narodowej, gdyż w bezpośrednim kontakcie z kulturą innych grup musi ona okazać swoją wartość i atrakcyjność .

Kontakt z pograniczną polikulturą, który ułatwiają organizatorzy Bukowińskich Spotkań, pozostawia niezatarte ślady. Przede wszystkim sprzyja powstaniu szczegółowego typu osobowości, która otwiera się na inne systemy kulturowe i światopoglądowe . Doświadczenie obcowania ze sobą przedstawicieli rozmaitych kultur jest tego typu relacją, w której “obcy” przestaje być obcym, a staje się jedynie innym - ale swoim, bukowińskim.

Uczestnicy bukowińskich festiwali, wyjeżdżając zagranicę i zanurzając się w atmosferę tego weloetnicznego kraju, zapominają o pewnych stereotypach i uprzedzeniach oraz na nowo odczytują kody, zawarte w kulturze sąsiadów, mieszkających od wielu lat obok. Jest to okazja swobodnego czerpania z głębinowych prawd tkwiących w różnorakich językach, kulturach i tradycjach oraz możliwość nawiązywania międzykulturowego kontaktu dialogowego. Z kolei, dialog zakłada wzajemny szacunek obu partnerów i, co więcej, poczucie godności własnej każdego z uczestników twórczej wymiany.

Te Spotkania mają szczególnie ważne znaczenie w dzisiejszych czasach. Musimy przyznać, że, tak czy owak, globalizacja wywiera istotne wpływy na dzisiejsze realia. Zasadniczo zmieniają się wartości, sposób myślenia i światopoglądy. Bukowińskie imprezy to przede wszystkim okazja spotkać się z przedstawicielami innych państw, wywodzących się z ziemi bukowińskiej. W tej atmosferze spotykają się różne pokolenia, reprezentujące różne wartości, właśnie tu tworzy się nowa wspólnota bukowińska, oparta na doświadczeniach życiowych „starszych” i współczesnej wizji świata „młodych”. Właśnie uświadomienie przynależności do kultury regionalnej jest rękojmią ciągłości, rozwoju i ewolucji tego, co określamy jako „bukowińskość”. Bukowińskie Spotkania są właśnie tym, co Jerzy Nikitorowicz nazywa edukacją międzykulturową.

Organizatorzy podkreślają, że festiwalowy czas, wypełniony pieśnią i tańcem, żywym i barwnym folklorem oraz niepowtarzalnymi spotkaniami, to także dobry moment do refleksji nad wartościami kształtującymi wspólne dzieje bukowińskich narodowości. Festiwale bukowińskie są prezentacją ponadnarodowościowego systemu wartości Bukowiny, przejawiającego się w zrozumieniu, poszanowaniu i tolerancji we wzajemnym współżyciu grup narodowych i etnicznych.

Jeżeli niektórzy badacze mówią o tej ziemi jako Europie w miniaturze, to, pozwolę sobie na parafrazę, Bukowińskie Spotkania, odbywające się w różnych krajach, są Bukowiną w miniaturze.

Bogata bukowińska mozaika etniczna i religijna przekształciła się w wieku XIX w niepowtarzalną wspólnotę kulturową. Brak występowania określonej granicy demarkacyjnej w sposób naturalny przyczynił się do wielojęzyczności i heterogeniczności kulturowej. Mozaika czy sąsiedztwo różnorakich kultur doprowadziły do powstania specyficznego typu pogranicza, którego mechanizmy analizuje autor.

Liczne bukowińskie imprezy kulturalno-oświatowe po części obtwarzają dane klimaty i dają doświadczenia obcowania ze sobą przedstawicieli rozmaitych kultur. Szczególnie znaczenie mają te spotkania w świetle dzisiejszych procesów spolecznych i politycznych, ponieważ globalizacja wywiera istotne wpływy na realia. Zasadniczo zmieniają się wartości, sposób myślenia i światopoglądy. Natomiast właśnie w trakcie Festiwalu „Bukowińskie Spotkania” “obcy” przestaje być takim, a staje się jedynie innym - ale swoim, bukowińskim.

L.A. Suhomłynow